Październikowe inicjatywy
Rozmowa z Moniką Nagórko - jedną z osób zakładających SRpPOd kilku lat październik obchodzony jest jako miesiąc pamięci dzieci zmarłych, co z tej okazji przygotowało stowarzyszenie?
Pracujemy cały rok, ale z oczywistych powodów te duże i widoczne 'akcje' umieszczone są w październiku lub pobliskich miesiącach. Staramy się jeszcze bardziej wypełniać nasze zadania statutowe - czyli niesienie pomocy rodzicom oraz promujemy te działania, które zmierzają do zmiany odbioru społecznego poronienia. Mamy kilka, jak to się ładnie teraz nazywa, grup docelowych: rodzice i osoby w żałobie po śmierci dziecka, w szczególności w wyniku poronienia, środowisko medyczne, kościelne i media.
To tak konkretnie, co robicie dla rodziców?Jednym ze sposobów realizacji naszych zadań statutowych jest prowadzenie serwisu internetowego “Poronienie - informacje dla Ciebie” (poronienie.p). W serwisie przez cały miesiąc październik codziennie pojawi się nowy tekst odnoszący się do różnych aspektów poronienia. Chcemy mówić o żałobie, różnych sposobach radzenia sobie z bólem.
Będziemy też pisać o macierzyństwie po poronieniu, bo jest ono już inne. Ludziom często się wydaje, że gdy kobieta urodzi dziecko po stracie, to bolesna przeszłość zniknie. Ale dziecko nie jest gumką do wymazania przeszłości. Nie jest też zastępnikiem za tamto zmarłe dziecko. To jest często wielkie zadziwienie osób po stracie - przecież urodziłam dziecko, powinnam być szczęśliwa i niejako jestem, ale dlaczego pamiętam nadal o tamtym? Bo tak jesteśmy skonstruowani. Otoczenie oczekuje, że zapomnimy, a zapomnieć się nie da. Można tylko i aż nauczyć się z takim doświadczeniem żyć. Pojawi się też kilka tekstów o pracy z pacjentką doświadczającą “przegranych narodzin”. Będą relacje z różnych spotkań październikowych i wywiady z osobami, które pracują w stowarzyszeniu. Podzielą się one swoimi przemyśleniami. Nie święci garnki lepią i ktoś na maile, telefony odpowiada, ktoś przygotowuje teksty do materiałów informacyjnych, składa ulotki itd. O tym wszystkim chcemy także opowiedzieć, niejako pokazać stowarzyszenie 'od kuchni'. Na stronie pojawi się też 'aniołkowa galeria' ze zdjęciami figurek aniołków, które tak często przypominają nam o naszych dzieciach.
Drugi pomysł, to organizujemy spotkania dla rodziców w kilku miastach Polski z wypuszczeniem baloników do nieba. Takie spotkanie odbyło się w zeszłym roku w Warszawie, w Parku Skaryszewskim i zostało bardzo ciepło przyjęte. Mamy nadzieję, że ta forma obchodów Dnia Dziecka Utraconego przyjmie się na stałe.
Trzecia rzecz to materiały informacyjne. Właśnie drukujemy 40 000 ulotek oraz kalendarzyki promujące ideę DDU. W najbliższym czasie trafią one szpitali i tam do pacjentek. To bardzo ważne, aby roniące kobiety miały dostęp do informacji.
A lekarze i położne?Jak już powiedziałam, drukujemy ulotki, które trafią do szpitali. Dodatkowo realizujemy obecnie dwa projekty, jeden w Warszawie, a drugi w Województwie Warmińsko-Mazurskim przy wsparciu finansowym odpowiednich urzędów.
I tak w Warszawie ruszamy z serwisem “Dobre praktyki” (www.dobrepraktyki.poronienie.pl), który ma promować dobre wzorce w pracy z pacjentką doświadczającą przegranych narodzin. Na stronie piszemy o projekcie zdjęciowym, szukamy dobrych praktyk w stołecznych szpitalach, jest też możliwość wypełnienia ankiety na temat warunków ronienia. Już wkrótce znajdą się tam wywiady z osobami, które zajmują się na codzień pomocą rodzicom po stracie. Do wszystkich warszawskich szpitali na oddziały ginekologiczno-położnicze dotrą też nasze materiały. Mamy nadzieję, że uda nam się spotkać także z położnymi i opowiedzieć, co robi stowarzyszenie.
Drugi projekt realizowany jest w Województwie Warmińsko-Mazurskim przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego. W jego ramach do wszystkich szpitali tego województwa trafi 9000 ulotek oraz broszura dla położnych.
Za kilka dni ulotki trafią do tych miast, w których organizowane są spotkania dla rodziców a także do tych wszystkich członków stowarzyszenia, którzy zgłoszą chęć zaniesienia ulotek do szpitali oraz gabinetów lekarskich. Już kilka osób w tym tygodniu dzwoniło z pytaniem o ulotki.
Od kilku lat współpracujecie również z mediami.Tak! I to owocnie. Przygotowaliśmy informacje prasową z okacji miesiąca października i drugą o balonikowych spotkaniach. W zeszłym roku dziennikarze, którzy realizowali reportaż o spotkaniu w Parku Skaryszewskim prosili wielokrotnie, że jeśli będziemy coś znów ciekawego robić, to żeby koniecznie się odezwać. Temat śmierci dziecka to nadal tabu w naszym społeczeństwie. Trzeba też umieć - niestety, tak działają media - zainteresować problemem. A to nie jest łatwe, bo uciekamy wszyscy jako społeczeństwo od kwestii związanych z umieraniem. Jeszcze kilka lat temu pojawiały się artykuły, które w założeniu miały przedstawić matki i ich problemy wynikające ze straty dziecka, np. brak grobu, pogrzebu dziecka, przeżywanie świąt, urodzin itd. Dziś, po tych kilku latach, wydaje się to za mało, aby ten temat zaciekawił dziennikarzy. Opatrzyliśmy się w telewizji na śmierć i jeśli dzieje się ona w naszym życiu, to jest w nas większe zobojętnienie.
Wiele osób po śmierci dziecka szuka pociechy w życiu duchowym, jak wyglądają październikowe działania w środowisku kościelnym?Jeszcze kilka lat temu, choć dziś też oczywiście się zdarza, problem poronienia w Kościele w Polsce był łączony z aborcją. Ponieważ nie było żadnych materiałów dot. niezawionej śmierci dziecka księża w rozmowie, gdy słyszeli “dziecko poczęte” i “śmierć przed narodzeniem”, nie wiedząc, co powiedzieć, zaczynali mówić a aborcji. Jak bardzo raniące jest to połączenie, wiemy dobrze wszyscy. Ta nieumiejętność i niewiedza w rozmowie, z którą się często spotykaliśmy, pokazała nam, że potrzebne jest stworzenie tekstów, które wprost przydadzą się księżom w ich pracy. Tak powstał pomysł stworzenia e-broszury dla środowiska kościelnego.
Są tam zebrane rozważania do czytań niedzielnych miesiąca października, które uwzględniają sytuację duchową rodziców po stracie dziecka. Ten świat, także w wymiarze duchowym, w który wkracza się “po”, jest tak inny od tego, co było do tej pory, że warto się nad nim pochylić. Księża znajdą tam też propozycje modlitw powszechnych oraz rozważania różańcowe, które można wykorzystać w trakcie nabożeństw. W tegorocznej umieściliśmy wypowiedzi Episkopatu na temat poronienia, czy to z Niedzieli Świętej Rodziny z 2008 roku czy z ostatniego dokumentu, wydanego w sierpniu dot. rodziny w Polsce. Można też wydrukować plakat o Mszy i powiesić w kruchcie kościoła.
Tu mogę przytoczyć anegdotę. W 2005 roku przygotowaliśmy modlitwy powszechne z intencjami dotyczącymi zmarłych dzieci oraz osieroconych rodziców. Te modlitwy są umieszczone w naszym serwisie. Gdy w google wpisze się 'modlitwa powszechna', to te teksty pojawiają się jako pierwszy wynik wyszukiwania. Przeglądając frazy, po których internauci trafiają na nasze strony, to sformułowanie również się powtarza. Zabawne, że adresy internautów, którzy w ten sposób trafili na nas, pochodzą z... seminariów duchownych. Wyobrażam sobie, że kleryk dostał na liturgice zadanie napisania modlitwy powszechnej i w google szuka pomocy.
Z tych plików z modlitwami powstał pomysł broszury.
I jest jeszcze inicjatywa 'oddolna' - czyli Msze zamawiane przez samych rodziców. Dla wielu osób świadomość, że jest ktoś, kto przy ołtarzu się za nich i ich zmarłe dzieci modli, że im towarzyszy w cierpieniu, jest ogromną pociechą.
I jeszcze?Są normalne, codzienne sprawy. Trzeba odpisać na e-maile, ktoś zadzwoni z pytaniami na dyżur prawny, pomóc w szpitalu, napisać kolejne pismo...
wrzesień 2009