Pomóc tym, którzy pomagają
Poronienie, przedwczesny poród, śmierć noworodka nie są wydarzeniami, o którym moglibyśmy powiedzieć, że zdarzają się rzadko. Szacuje się, że od 10% do 20% (zarejestrowanych) ciąż kończy się poronieniem, co daje nam w Polsce ilość ponad 40 tysięcy poronień w roku, 2000 dzieci rocznie rodzi się martwo. Co wiemy o “przegranych narodzinach”:
- dla rodziców wydarzenie śmierci dziecka wiąże się z przeogromnym bólem i cierpieniem ¹
- doświadczenia i oczekiwania rodziców mogą być bardzo różne ²
- intensywność żałoby nie zależy od długości trwania ciąży i wielkości oraz wyglądu dziecka ³,4,5,6
- rodzice doceniają emocjonalne wsparcie oraz uwagę oferowaną matce i dziecku przez personel medyczny 7, 8 .
Co 'wiemy' o śmierci? Badania CBOS przeprowadzone w 2005 roku pokazują, że tylko 1/4 ankietowanych po śmierci bliskiej osoby podjęła jakąś głębszą reflekcję na temat śmierci. Uciekamy od tematów związanych z umieraniem, hospicjami, śmiercią. W codziennej kulturze jest nieobecna. Życie ma być łatwe i przyjemne oraz 'bez jednej zmarszczki', a nie, co było postulatem dawniej: dobre i piękne.
Strategie radzenia sobie z trudną sytuacją (ze stresem)
Spotykając się z trudną sytuacją w życiu (powodującą silny stres), przyjmujemy różne strategie jej rozwiązania. Teoretycy zajmujący się tym zagadnieniem wyróżnili następujące rodzaje zachowań:
- zachowania zorientowane na ocenie sytuacji - występują wtedy, gdy zmieniamy nasze myślenie o rzeczywistości (np. zaprzeczanie, odsunięcie, zmiana celów i wartości, racjonalizacja, intelektualizacja)
- zachowania zorientowane na rozwiązanie problemu (np. bezpośrednie działanie, poszukiwanie informacji, zdobywanie nowych umiejętności, aby rozwiązać problem)
- zachowania zorientowane na emocjach (np. uwalnianie powstrzymywanych uczuć, medytacja, praca nad niszczącymi emocjami, korzystanie z technik relaksacyjnych),
Większość ludzi wybiera różne rodzaje zachowań, zazwyczaj z każdej powyższej grupy nakładają się na siebie, w zależności od potrzeb i możliwości. Często jednak jedna z postaw wyraźnie “przebija” się z naszego zachowania. Specjaliści wskazują, że ludzie, którzy wybierają strategię opartą na rozwiązaniu problemy najczęściej lepiej sobie radzą z pokonywaniem sytuacji stresowej.
Przypatrzmy się, jak te strategie odnajdujemy w miejscu naszej pracy, w szpitalu, gdy pracujemy z pacjentką po stracie dziecka. Przykładowe zachowania:
- wypychanie się z dyżurki, kto ma iść do 'trudnej pacjentki' -> wycofanie
- brak kontaktu wzrokowego z pacjentką, ucieczka w milczenie -> wycofanie
- myślenie typu: to jest częsty problem, wiele kobiet tak ma, to kolejna pacjentka na moim dyżurze, to był tylko pierwszy trymestr, to jeszcze nie dziecko, maluch urodziłby się pewnie chory, matka nie zdążyła się jeszcze przyzwyczaić do dziecka, będzie kolejne dziecko, więc nie ma się czym przejmować -> racjonalizacja, zaprzeczanie
- udział w szkoleniach, szukanie informacji na temat pracy z pacjentką po stracie, zdobywanie umiejętności dot. radzenia sobie ze stresem związanym z nieustannym obcowaniem ze śmiercią, szukanie pomocy w zespole kolegów i koleżanek w pracy, pomoc psychologa -> zdobywanie nowych umiejętności, informacji, podejmowanie bezpośrednich działań
- wyładowanie gniewu, złości, płacz, rozmowa z innymi, rozluźnienie napiętych mięśni, oddychanie -> działania skupione na emocjach
Wpływ “przegranych narodzin” na personel medyczny
Gdy w codziennym życiu rozważamy problem śmierci w zawodzie lekarza, najczęściej nie myśli się o specjalnościach związanych z ginekologią. To właśnie na oddziałach położniczych mamy szczęśliwe mamy z dziećmi, uśmiechniętych lekarzy i słyszymy gratulacje dla rodziców. Temat śmierci zupełnie tutaj w świadomości społecznej nie istnieje. “Wiemy”, że śmierć jest częścią tego zawodu, ale niejako żyjemy w przeświadczeniu, że dotyczy innych, nie nas, nas nie dotyczy.
Czy obcowanie ze śmiercią w zawodzie ginekologa lub położnej ma wpływ na nich samych? Problem ten jest poruszany w wielu pracach poświęconych “przegranym narodzinom”. Wszyscy się zgadzają, że śmierć w okresie perinatalnym jest wyzwaniem dla personelu medycznego. Obserwuje się reakcje zarówno psychiczne, emocjonalne jak i fizyczne. Nie ma nikogo, kto by przeszedł obojętnie. Jedni w relacjach do pacjentki będą reagować wycofaniem, inni zwiększoną uwagą. Personel medyczny zwraca uwagę na fakt, iż z jednej strony wymaga się od nich aktywnego zaangażowania, okazania pacjentce empatii, z drugiej, obawia się, że ujawnienie swoich prawdziwych emocji będzie przejawem nieprofesjonalizmu (np. płacz przy pacjentce).
1. Przypadek pierwszy: amerykańscy ginekolodzy 9.Przeprowadzono badania ankietowe, w których wzięło udział 804 lekarzy.
Wyniki:
- 75% lekarzy przyznało, że opieka nad pacjentką po stracie dziecka kosztuje ich wiele emocji
- 8% lekarzy przyznało, że myślało o rezygnacji z zawodu lub zmianie specjalizacji ze względu na trudności z emocjonalnymi wyzwaniami związanymi z opieką nad pacjentką po stracie
- 87% lekarzy radzi sobie w pracy poprzez rozmowę z innymi kolegami lub z przyjaciółmi i członkami rodziny (56%)
2. Przypadek drugi: położne i pielęgniarki (Wielka Brytania, Japonia, USA)
Do przeglądu wykorzystamy następujące prace: Garnder (1999)10, Farrell i in. (2000)11, Reaside (2000)12, Yam i in. (2001)13, Walpole (2002)14, Begley (2003)15, McCreight (2005)16, Nallen (2006-2007)17. W pracach tych, do badań wykorzystano przede wszystkim metody jakościowe (np. pogłębione wywiady).
Wnioski z prac:
- opieka nad rodzicami w żałobie ma ogromny wpływ na personel medyczny
- opieka nad umierającym dzieckiem jest stresująca
- personel medyczny doświadcza żałoby
- opieka nad pacjentką w trakcie martwego porodu jest jednym z najtrudniejszych wyzwań w pracy położnej
- okazywanie empatii może wywołać bolesne emocje w pracy z rodzicami
- u personelu medycznego pojawia się poczucie braku wiedzy na temat żałoby i opieki nad osobami w żałobie
- personel medyczny zgłasza trudności w komunikacji z rodziną po stracie
- personel medyczny wykazuje potrzebę emocjonalnego, psychologicznego oraz duchowego wsparcia
- niektórzy ujawniają symptomy nierozwiązanej żałoby, poczucia winy, złości
- personel medyczny rozwija mechanizmy radzenia sobie z nieustannym obcowaniem ze śmiercią
- pielęgniarki doświadczają trudności w opiece nad dziećmi z wadami genetycznymi (ze zmienionym wyglądem)
- pielęgniarki doświadczają zmniejszonej pomocy od koleżanek z pracy, gdy opiekują się dzieckiem z wadami genetycznymi
- pielęgniarki czują, że oferowana przez nich pomoc rodzicom i dzieciom jest niewystarczająca
- opieka nad rodzicami jest ograniczona ze względu na brak wiedzy
- seminaria, wykłady, sesje warsztatowe (także w trakcie pracy) mogą być pomocą
- wartościowa pomoc pochodzi od koleżanek w pracy
- potrzeba zmniejszenia jednoczesnej pracy z rodzicami w żałobie i rodzicami po szczęśliwych narodzinach
- potrzeba zorganizowanej pomocy wpisanej w strukturę pracy szpitala
- potrzeba regularnych badań nad potrzebami położnych w celu upewnienia samych położnych, że ich umiejętności i wiadomości są wystarczające w pracy z pacjentką po stracie
W ankiecie wzięło udział 60 położnych studiów pomostowych z różnym doświadczeniem pracy w zawodzie, od kilku- do kilkudziesięcioletniego okresu. Po analizie odpowiedzi można zaobserwować dwie sprzeczne tendencje. Z jednej strony panuje przekonanie, że poronienie jest trudnym wydarzeniem dla matki i nie tylko dla niej, z drugiej ujawniane przez pacjentkę zachowania związane z przeżywaniem żałoby, takie jak wyprawienie pogrzebu, odwiedziny grobu na cmentarzu, reakcje rocznicowe w dalszym (tzn. po upływie 3 miesięcy od poronienia) okresie wydaje się dla położnych dziwne i nie na miejscu.
Przykładowe odpowiedzi:
- poronienie dotyka nie tylko kobietę (88%),
- tłumaczenie, że w pierwszym trymestrze nie było przełomowych momentów ciąży, przez co cierpi się mniej, jest nieprawdziwe (73%)
- ale też: dla 42% ankietowanych osób kobieta, która poroniła jedyną ciążę nie jest matką
Skąd przychodzi pomoc?
Po pierwsze ważne jest, aby temat umierania dzieci w okresie perinatalnym w naszych szpitalach wyszedł z cienia milczenia. Dopiero zauważony i niejako doceniony, ma szansę stworzyć struktury pomocy także tym, którzy tę pomoc niosą, czyli dla lekarzy, położnych, pielęgniarek, a którzy w codziennej pracy spotykają się ze śmiercią. Możemy wyróżnić trzy kręgi źródeł pomocy. Po pierwsze - my sami. Osoba o dojrzałym stosunku do śmierci, nie będzie przejawiać najprostszych mechanizmów samopomocy związanych z wycofaniem czy zaprzeczaniem, a które najczęściej są raniące dla matki. Zrozumienie problemu oraz rozpoznanie własnych raeakcji i mechanizmów obronnych pozwoli lepiej zmierzyć się z problemem. Ważnym sposobem jest szukanie rozwiązania problemu, jeśli praca z pacjentką stanowi trudność, to szukajmy informacji na temat kontaktu, jak rozmawiać z pacjentką, co mówić, czego nie mówić, co może pomóc w żałobie, bierzmy udział w szkoleniach, warsztatach, czytajmy artykuły, rozmawiajmy z pacjentkami. Po drugie - pomoc otoczenia. Ważna jest atmosfera, która panuje w zespole medycznym, życzliwość i wsparcie od koleżanki czy kolegi jest nie do przecenienia. Może ona się wyrazić poprzez gest, drobną usługę, rozmowę, wysłuchanie. I po trzecie - pomoc wpisana w strukturę pracy szpitala, np. poprzez: opracowane i wdrożone procedury pracy z pacjentką doświadczającą poronienia czy martwego porodu obejmujące także pozamedyczne kwestie; wyznaczone specjalne miejsce do pracy z rodzicami w żałobie, wyznaczenie osób odpowiedzialnych, organizowanie szkoleń oraz sesji warsztatowych, pomoc psychologiczna, możliwość omówienia trudnych spraw w zespole medycznym, organizacja pracy na oddziale ułatwiająca pomoc rodzicom po stracie dziecka.
- Gold KJ. (2007). Navigating care after a baby dies: a systematic review of parent experiences with health providers. Journal of Perinatology 27:230-7.
- Kohner N. (2007) Pregnancy loss and the death of a baby: guidelines for professionals. SNDS, Londyn
- Gold KJ. (2007), op. cit
- Lasker JN, Toedter LJ. (1994) Satisfaction with hospital care and interventions after pregnancy loss. Death Studies 18(1): 41-64
- McCreight BS. (2005) Perinatal grief and emotional labour. A study of nurses' experiences in gynaecology wards. Int J Nurs Stud 42(4): 439-49
- Mander R. (2006) Loss and bereavement in childbearing. Routledge: London and New York.
- Gold KJ. (2007), op. cit
- Lasker JN, Toedter LJ. (1994), op. cit
- Gold KJ., Kuznia AL, Hayward RA (2008) How Physicians Cope With Stillbirth or Neonatal Death, Obstetrics & Gynecology, Vol. 112, No. 1, July 2008, p. 29-34
- Garnder J. (1999) Perinatal death: uncovering the needs of midwives and nurses and exploring helpful interventions in the United States, England and Japan. J of Transcultural Nursing 10(2): 120-30
- Farrell R, Bennett L, Dixon R. (2000) The impact of the physical apperance of dying babies on the attitudes and reactions of nurses in neonatal intensive care units. Neonatal, Paediatric and Child Health Nursing 3(4): 4-11
- Reaside L. (2000) Caring for dying babies: perceptions of neonatal nurses. J of Neonatal Nursing 6: 393-9
- Yam BM, Rossiter J, Cheung KY. (2001) Caring for dying infants: experiences of neonatal intensive care nurses in Hong Kong. J Clin Nurs 10(6)
- Walpole L. (2002) Perinatal loss: qualitative and quantitative explorations of midwives' experiences. MIDIRS Midwifery Digest 17: 105-17
- Begley C. (2003) 'I cried... I had to...': student midwives' experiences of stillbirth, miscarriage and neonatal death. Evidence Based Midwifery 1(1):20-6
- McCreight BS. (2005) Perinatal grief and emotional labour. A study of nurses' experiences in gyneaecology wards. Int J Nurs Stud 42(4): 439-49
- Nallen K. (2006-2007) Midwives' needs in relation to the provision of bereavement support to parents affected by perinatal death. Part one (2006). MIDIRS Midwiferty Digest 16(1): 537-42. Part two(2007). MIDIRS Midwiverty Digest 17(1): 105-12
wrzesień 2010